Początek naszej historii to moment, w którym wspólna pasja przerodziła się w faktyczną potrzebę stworzenia czegoś trwałego.

O zrobieniu CZEGOŚ w kobiecym gronie myślałyśmy przez wiele miesięcy – z wewnętrznego pragnienia, by połączyć siły kobiet, które w świecie rzemiosła często pozostają w cieniu, mimo swojego ogromnego kunsztu i wiedzy. Zastanawiałyśmy się, co konkretnie chcemy osiągnąć i czego potrzebujemy. Pisałyśmy maile, stworzyłyśmy grupkę w mediach społecznościowych, poruszałyśmy ten temat, gdy tylko udało się nam przeciąć na jakimś festiwalu. Chciałyśmy stworzyć przestrzeń, w której nasz profesjonalizm oraz potrzeby jako świadomych konsumentek zostaną w pełni dostrzeżone i celebrowane. W końcu stało się jasne, że okazją do wspólnego spotkania musi być uwarzenie piwa.

Proces tworzenia był niemal rytualny. W małym browarze restauracyjnym każda z nas mogła fizycznie poczuć materię piwa – nosiłyśmy słód i wsypywałyśmy go do kadzi, zaparzyłyśmy wielki garnek herbaty, a proces zwieńczyłyśmy, oczywiście, chmieleniem. W tej pracy ramię w ramię stanęła najwybitniejsza ekspertka spośród kobiet w polskiego piwowarstwa Dorota Chrapek, dr inż. technologii żywności Aneta Pater i Aneta Ciosek, a także osoby, które w procesie warzenia stawiały swoje pierwsze kroki, jak Małgorzata Kowcun, współorganizatorka Warszawskiego Festiwalu Piwa i blogerka Sylwia Somionka, znana z profilu Zasztosowani.
Efekt przekroczył nasze oczekiwania. Piwo o czNaszym pierwszym wspólnym przystankiem stał się Browar Tyniecki pod Krakowem. To tam, pięknego wrześniowego poranka u schyłku lata 2025 roku, w kameralnej, rzemieślniczej atmosferze, uwarzyłyśmy pierwszą Złotą Nitkę. Zdecydowałyśmy się na formę bezalkoholową, pragnąc, by nasze piwo było dostępne dla każdej z nas – niezależnie od okoliczności. Tak powstała nasza pierwsza kompozycja: bezalkoholowe Pale Ale z dodatkiem szlachetnej zielonej herbaty Adalbert’s Tea.
Czystym, herbacianym profilu zadebiutowało na Warszawskim Festiwalu Piwa, gdzie spotkało się z niezwykle ciepłym przyjęciem. Choć logistyczne wyzwania związane z przechowywaniem niepasteryzowanej warki zdecydowanie pogorszyły jej jakość ku końcowi festiwalu, wiedziałyśmy już, że nasze pierwsze warzenie było sukcesem. Zainteresowanie odbiorców upewniło nas, że Złota Nitka ma głęboki sens.

To pierwsze warzenie stało się osnową, na której możemy tworzyć wyjątkowe płótno, dokumentujące nasz wkład w polskie piwowarstwo. To dowód na to, że kobieca współpraca, oparta na wymianie myśli i wzajemnym wsparciu, potrafi stworzyć produkt o wybitnych walorach smakowych i twórczych. Nie mamy wątpliwości – ten skromny początek rozwinie się w piękną opowieść.